Skip Navigation
            polski deutch

tęsknoty...

<p>ulotność 73cmx111cm</p>

ulotność 73cmx111cm

<p>fioneczka 59cmx92cm</p>

fioneczka 59cmx92cm

<p>kamień i woda 58cmx93cm</p>

kamień i woda 58cmx93cm

<p>kamień i piach 90cmx60cm</p>

kamień i piach 90cmx60cm

<p>sam na sam 64cmx82cm</p>

sam na sam 64cmx82cm

<p>ząb czasu 68cmx91cm</p>

ząb czasu 68cmx91cm

<p>do światła  60cmx57cm</p>

do światła 60cmx57cm

<p>w błękitach 59cmx40cm</p>

w błękitach 59cmx40cm

<p>pod rzęsami 52cmx68cm</p>

pod rzęsami 52cmx68cm

Spacerując brzegiem morza, spaceruję brzegiem swoich tęsknot... Uśmiecham się i wzruszam jednocześnie. Jestem tu , a jednak unoszę się nad ziemią. Łapię tęsknoty w kieszeń i ogrzewam dłońmi, potem długo przyglądam się im z ostrożnością i zatrzymuję na dłużej te najbliższe, o których inni mówią z nieukrywaną wrogością. I trochę boję się zanurzyć w tym morzu wspomnień, i trochę drżę na myśl, że mogłabym obmywać nimi ciało. Wolę chować je w kieszeni i ogrzewać, aż staną się bliskie...
Bo zimne jak wody Bałtyku, często spienione, gniewne, zachłanne wołają na pokuszenie i tylko czasami spokojne otulają ciepłymi muśnięciami, pieszczą dłonie , wkładają w nie pędzel, każą dotykać płótna, jak w narkotycznym transie zmuszają do wynurzeń.
Moje tęsknoty to jedyna stałość jaką mam. Powracam do nich bez względu na to jakie są, bo są...
Morze jest piękne samo w sobie, tęsknoty także.

 
« powrót|drukuj